Bułeczki z Hotelu Parker House w Bostonie
Bułeczki z hotelu Parker House w Bostonie to miękkie, maślane bułeczki, które upiekłem w ramach Weekendowej Piekarni #48 — jej gospodyni, Atina, zaproponowała wspólne wypiekanie właśnie ich. Czy tylko w tym hotelu jada się takie bułeczki? Tego nie wiem, wiem za to, że smakują wyśmienicie, szczególnie świeżo wyjęte z pieca, o czym mieliśmy okazję się przekonać. Połowa wypieku zniknęła w 10 minut od ostatniego piknięcia minutnika :-)
Ciasto jest proste: mleko, masło, jajko i mąka, które zagniatasz na gładkie, miękkie ciasto, a po wyrośnięciu dzielisz na 16 małych prostokątów. Każdy smarujesz masłem i składasz na pół, tak by wierzchnia część wystawała o centymetr, a bułeczki układasz na blasze jedna za drugą, oparte o siebie. Dzięki temu po upieczeniu łatwo je odrywać. Moje nie wyrosły może tak okazale jak u innych piekarzy, ale i tak były świetne — chętnie do nich wrócę.
Jeśli lubisz domowe bułeczki, sprawdź proste bułki drożdżowe, bułki drożdżowe albo słodkie bułeczki drożdżowe z marmoladą i kruszonką.
Bułeczki z hotelu Parker House w Bostonie — przepis krok po kroku
Bułeczki z hotelu Parker House w Bostonie
Rodzaj dania: PieczywoKuchnia: AmerykańskaTrudność: Średnie16
porcje30
minut18
minut95
kcal48
minutMiękkie, maślane bułeczki z ciasta drożdżowego składane na pół i pieczone w 220°C. Z jednej porcji wychodzi 16 sztuk.
Składniki
- Ciasto
1 łyżeczka drożdży instant (lub 10 g świeżych)
125 ml letniego mleka
30 g płynnego masła
1 łyżka cukru
1 jajko
280 g mąki pszennej
1 łyżeczka soli
- Do smarowania
15 g płynnego masła
masło do wysmarowania miski
Przygotowanie
- Ciasto
- Rozpuść drożdże w połowie mleka i odczekaj 5 minut.
- Resztę mleka wymieszaj z 30 g masła, cukrem i jajkiem. Mąkę wymieszaj z solą, dodaj do niej rozpuszczone drożdże i mleko z masłem. Zagniataj, aż powstanie gładkie, miękkie i elastyczne ciasto.
- Włóż ciasto do miski wysmarowanej masłem, przykryj i odstaw do wyrośnięcia na 1,5 godziny, do podwojenia objętości.
- Formowanie i pieczenie
- Rozwałkuj ciasto na prostokąt o wymiarach 20 × 40 cm. Potnij go na 4 paski o szerokości ok. 5 cm, a każdy pasek podziel na 4 części — powstanie 16 małych prostokątów.
- Powierzchnię każdego posmaruj płynnym masłem i złóż na pół posmarowaną stroną do środka, nie całkiem dokładnie, tak aby wierzchnia część wystawała ok. 1 cm. Układaj kawałki na blasze dość luźno jeden za drugim, opierając następny na wysuniętym centymetrze.
- Przykryj ściereczką i zostaw do wyrośnięcia na 30 minut. Posmaruj całość jeszcze raz masłem i piecz w piekarniku nagrzanym do 220°C przez 15–20 minut.
Uwagi dodatkowe
- Złóż bułeczki nie całkiem równo. Wysunięty o 1 cm brzeg pozwala oprzeć jedną bułeczkę o drugą i po upieczeniu łatwo je od siebie oderwać.
- Posmaruj masłem po raz drugi tuż przed pieczeniem. Daje błyszczącą, złocistą skórkę i miękki wierzch.
- Jedz świeże. Najlepiej smakują prosto z pieca — u mnie połowa wypieku zniknęła w 10 minut od wyjęcia z piekarnika.

Margot – oj szybko znikały, wierz mi :-)
Szarlotek – mam nadzieję, że nie tylko się przymierzałaś ale i upiekłaś, bo naprawdę warto.
Majana – dzięki za odwiedziny. Faktycznie bułeczki w dniu pieczenia są bardzo puszyste.
Cudawianki – zapewniam Cię, że ja też zwykle nie chodzę po świeże pieczywo do sklepu :-)
Kass- pyszne, pyszne :-)
Atina – i ja się cieszę. Bułeczki były naprawdę bardzo smaczne i chętnie je upiekę jeszcze nieraz.
Cudowne bułeczki:) U mnie zniknęły tak szybko, że musiałam drugą porcję piec:)Cieszę się , że razem piekliśmy:) Pozdrawiam:)
Prawda że pyszne te bułeczki!
facet, ktory piecze bulki! hmmmm… jak dla mnie bomba! moj tylko co najwyzej rano jedzie po swieze, a i tak uznaje to za cud ;-)) pozdrawiam!
Jakie ładniutkie i puszyste bułeczki!:))
Właśnie się przymierzam do tych bułeczek i z zaciekawieniem oglądam jak wyrosły :)a wyrosły całkiem fajnie :)
ale puszyste te twoje bułeczki ,Kuba , ja się nie dziwię że tak szybko znikały