Bułeczki drożdżowe z marmoladą i kruszonką
Bułeczki drożdżowe z marmoladą i kruszonką upiekłem kiedyś w wyjątkowym dniu: równo rok wcześniej pojechaliśmy z Moją A. do śląskiego schroniska Fauna i wróciliśmy już w trójkę. Od tamtej pory mieszka z nami Larek, zwany też Larosławem, Niuńkiem a czasem Łajzą — bo jak inaczej nazwać psa, który łazi za wszystkimi pieskami, jakie znajdą się w polu widzenia?
Larek ze wszystkich psich smakołyków, łącznie z gotowaną wołowiną, kostkami i wędzonymi gryzakami, lubi najbardziej suchy chleb i bułki. Nie karmimy go pieczywem ani słodyczami, ale gdy tylko widzi takie wypieki, dostaje głupawki i zmusza do poczęstowania choćby maleńkim kawałkiem. Bułeczki zrobiłem na bazie cebularzy, które w tamten weekend królowały w Weekendowej Piekarni #31 — tyle że na słodko, z marmoladą (u mnie truskawkową) i chrupiącą kruszonką z cynamonem.
Ciasto jest pulchne i proste, ale dwa razy wyrasta, więc zaplanuj je z wyprzedzeniem. Jeśli lubisz drożdżowe bułki, sprawdź też bułki z dżemem, bułki drożdżowe albo ciasto drożdżowe z truskawkami i kruszonką.
Bułeczki drożdżowe z marmoladą i kruszonką — przepis krok po kroku
Bułeczki drożdżowe z marmoladą i kruszonką
Rodzaj dania: DeserKuchnia: PolskaTrudność: Średnie12
porcje30
minut25
minut275
kcal55
minutMiękkie bułeczki drożdżowe z marmoladą i cynamonową kruszonką, pieczone do złotego koloru. Z ciasta wychodzi 12 sztuk.
Składniki
- Ciasto
50 g świeżych drożdży
1 łyżka cukru
500 g mąki krupczatki
1 szklanka mleka (w tym 2 łyżki ciepłego do drożdży)
1 jajko
1 łyżeczka soli
60 g margaryny
- Na wierzch
ok. 12 łyżeczek dowolnej marmolady (ja użyłem truskawkowej)
- Kruszonka
2 łyżki mąki
2 łyżki cukru
1 łyżeczka cynamonu
1,5 łyżki masła
Przygotowanie
- Ciasto
- Drożdże rozkrusz, wymieszaj z cukrem i dwiema łyżkami ciepłego mleka i odstaw do wyrośnięcia. Resztę mleka zmieszaj z margaryną, aż ta się rozpuści.
- Przesiej mąkę z solą do miski i dodaj mleko z margaryną. Dodaj roztrzepane jajko, zostawiając odrobinę na posmarowanie bułeczek, a następnie wyrośnięte drożdże. Wyrabiaj, aż ciasto będzie odchodzić od ręki. Być może trzeba będzie dodać odrobinę mąki.
- Odstaw przykryte w ciepłe miejsce, aż podwoi swoją objętość.
- Formowanie i pieczenie
- Gdy ciasto wyrośnie, podziel je na 12 części i z każdej uformuj krążek o grubości 1 cm. Na środek nałóż marmoladę. Brzegi bułeczek posmaruj resztą jajka i odstaw na około 15 minut.
- W międzyczasie nagrzej piekarnik do 200°C.
- Przygotuj kruszonkę: ręcznie wymieszaj jej składniki w miseczce do czasu uzyskania pożądanych bryłek. Posyp nimi bułeczki przed wstawieniem do piekarnika.
- Piecz do zarumienienia bułeczek, czyli około 20–25 minut.
Uwagi dodatkowe
- Poczekaj, aż ciasto podwoi objętość. Cierpliwe wyrastanie w cieple daje puszyste bułeczki; pośpiech kończy się ciężkim, zbitym miąższem.
- Zostaw trochę jajka do posmarowania. Posmarowane brzegi ładnie się zarumienią, a marmolada zostanie na środku bułeczki.
- Kruszonkę rób palcami, do bryłek. Zbyt drobna wsiąknęłaby w marmoladę zamiast tworzyć chrupiącą warstwę.
- Marmoladę dobierz do gustu. Ja użyłem truskawkowej, ale sprawdzi się każda gęsta — wiśniowa, śliwkowa czy morelowa.

Anonimie, zachęcam, bo są naprawdę pyszne! Daj znać czy i Tobie smakowały. Pozdrawiam!
: D mniam… :P
hahaa. :P
bardzo smacznie wyglądają :p i tak … zaraz musze sobie zrobić takie drożdżówki bo wygladaja tak smakowicie i narobiły mi apetytu .:D
Pozdrawiaam. . . d:
Kurcze, nawet nie zauważyłem, że mam komentarze od odpisania :-)
Mafilka, muszę spróbować takiej bułeczki z budyniem. Musi smakować wspaniale!
Pinos, koty nie pieką bo pewnie mają cztery lewe łapy :-)
Anoinm, chętnie spróbuję Twojej propozycji. Może nawet jutro… Dzięki!
Niebo w gębie! Ja zrobiłam z serkiem białym zmieszanym z masłem, cukrem waniliowym i budyniem. A drugą część z jabłkami i cynamonem.
Pyszne! Dziękuję za przepis prosty i niekłopotliwy
Ja też bardzo lubię drożdżówki. Muszę zapytać koty, czemu mi nie pieką…
Pomysł używania ciasta cebularzowego i mnie przyszedł do głowy, i zrobiłam na jego bazie drożdżówkę z budyniem i kruszonką. Pysznie chrupała :-)
A Twoje bułeczki są tak zachęcające, że się Panu Larosławowi wcale nie dziwię ;)
Pozdrawiam :-)