Carpaccio z buraków z rukolą i dressingiem miętowo-limonkowym
Carpaccio z buraków to jeden z tych pomysłów, które wyglądają efektownie, a wymagają zaskakująco mało pracy. Cienkie plastry pieczonego buraka, garść rukoli, pokruszona feta i orzeźwiający dressing z miętą i limonką — gotowe. Jeśli zastanawiasz się, czy użycie słowa „carpaccio” przy burakach jest uprawnione: buraki są czerwone, krojone w cienkie jak pergamin plastry — a nazwa pochodzi od malarza malującego właśnie w tym kolorze, nie od techniki krojenia surowego mięsa. Więc jak najbardziej.
Do podobnych lekkich dań z burakami pasuje też zakwas buraczany jako baza do innych eksperymentów, a jeśli szukasz sałatki w podobnym stylu, sałatka z rukoli z mango i grillowanym ananasem albo sałatka z jajkami, rukolą i mozzarellą będą w podobnym klimacie.
Carpaccio z buraków z rukolą i dressingiem miętowo-limonkowym
Rodzaj dania: PrzystawkaKuchnia: FusionTrudność: Łatwe4
porcje15
minut1
godzina200
kcalPieczone buraki w cienkich plasterkach z rukolą, fetą i orzeźwiającym dressingiem miętowo-limonkowym. Elegancka przystawka gotowa w 15 minut (plus pieczenie buraków).
Składniki
3 średnie buraki
100 g rukoli
1 opakowanie sera feta (ok. 200 g)
1 czerwona papryka
2 łyżki tymianku
kilka liści mięty
sok z ½ limonki
oliwa do pieczenia i do dressingu
świeżo mielony pieprz
sól
Przygotowanie
- Buraki umyj szczoteczką, natrzyj oliwą i tymiankiem. Zawiń każdy osobno w folię aluminiową i piecz godzinę w 175°C.
- Wyjmij buraki z piekarnika i zostaw do ostygnięcia w folii. Gdy osiągną temperaturę pokojową, obierz je i pokrój w cienkie plasterki — najlepiej na szatkownicy lub mandolinie.
- Plasterki buraków ułóż ciasno na talerzu lub półmisku. Na środku usyp górkę z rukoli.
- Na rukolę nałóż fetę pokrojoną w kostkę, całość posyp drobno posiekaną czerwoną papryką.
- Przygotuj dressing: energicznie wymieszaj sok z limonki z oliwą, drobno posiekanymi liśćmi mięty, szczyptą soli i pieprzem.
- Polej sałatkę dressingiem i oprósz świeżo zmielonym pieprzem tuż przed podaniem.
Uwagi dodatkowe
- Buraki piecz w folii, nie gotuj — pieczenie koncentruje smak i sprawia, że buraki są słodsze i bardziej intensywne w smaku niż gotowane w wodzie, a do tego nie tracą koloru.
- Cienkie plastry to podstawa tego dania — im cieńsze, tym lepiej. Nóż da plastry nierówne; szatkownica lub mandolina dają efekt, którego nie osiągniesz inaczej.
- Dressing dodaj tuż przed podaniem — mięta i limonka szybko tracą świeżość, a rukola pod dressingiem więdnie. Składaj danie bezpośrednio przed serwowaniem.
- Fetę możesz zastąpić kozim serem — będzie bardziej kremowy i równie dobrze skomponuje się z burakami i miętą.


Świetne danko, pozdrawiam!
Kuba komentarz od Ciebie to zaszczyt:) Bardzo miło było Cię poznać! Wspólna audycja była fajnym doświadczeniem:)Pozdrawiam serdecznie:)
Zgadzam się z Tili :)
Kuba buziak słoneczny!!
Kuba,
widzę, że u Ciebie dla każdego coś miłego :) I Dukan, i makaron dla sportowca. Rewelacja :D Twój blog trafił już u nas do zakładek (i zasadzamy się na rybkę w pomarańczach:)
Miłego weekendu!
pardita
Wspaniała przekąska i tak pięknie się prezentuje :)
wyglada swietnie i jeszcze super smakuje:)
bardzo zachęcające to carpaccio:)
Apetycznie wygląda :)
Połączenie buraków z tym dresingiem mnie bardzo intryguje :) co nie zmienia faktu, że chętnie bym skosztowała
Carpaccio z buraków jest moim "ciążowym" odkryciem i jest wspaniałe:)
Czytałem książkę Tadeusza jest świetna, mam nawet egzemplarz z dedykacją. Polecam ją wszystkim kochającym kuchnię i gotowanie jak i innym ciekawym świata.
Bardzo ciekawy, świeży dressing, wypróbuje go następnym razem.
Cieszę się, że mój pomysł się spodobał. :)
O, robilam cos podobnego! Buraczki na surowo sa pyyyyyszne! A ta polska 'paciaja' rozgotowana do 'piet':) im nie siega!
Pozdrawiam serdecznie!
Pisząc wspomnianą przez Ciebie książkę, nigdy nie przypuszczałem, że będę kiedyś cytowany.
Nie ukrywam, że wyraźnie poczułem się lepiej.
Weź się proszę za ten rosołek, który Markiza Pompadur gotowała swojemu Ludwiczkowi.
Ja do tej potrawy szatkuję na bibułę kapelusze pieczarek i selera korzennego. Później kroję powstałe plastry, bardzo ostrym nożem w cieniutką niteczkę. Tak przygotowane, rzucam na 1 minutę na wrzący bulion.
Goście jedząc, są przekonani, że mają do czynienia ze szklistym chhińskim makaronem ryżowym.
Pysznie się zapowiada. Nie jadłam jeszcze carpaccio z buraczków.
Miłego piątku:)