Czekoladowe ciasto z burakami
Buraki w cieście brzmią podejrzanie — to wiem. Ale jeśli choć raz spróbujesz tego wypieku, od razu rozumiesz, o co chodzi. Buraki nie narzucają smaku, za to dodają wilgotności, której żadna inna technika nie zastąpi. W połączeniu z dużą ilością gorzkiej czekolady i mielonymi migdałami wychodzi ciasto gęste, intensywne i zdecydowanie zbyt dobre, żeby podzielić się nim z kimkolwiek.
Jeśli lubisz wypieki z warzywami w roli głównej, sprawdź też ciasto marchewkowe albo ciasto pomarańczowe z marchewką — działają na podobnej zasadzie. A jeśli chcesz zostać przy czekoladzie, murzynek to klasyk, który nigdy nie zawodzi.
Czekoladowe ciasto z burakami
Rodzaj dania: DeserKuchnia: PolskaTrudność: Łatwe12
porcje25
minut55
minut380
kcalWilgotne, intensywnie czekoladowe ciasto z dodatkiem surowych buraków i mielonych migdałów. Z polewą ze śmietany i gorzkiej czekolady robi wrażenie nawet na sceptykach.
Składniki
- Ciasto
250 g gorzkiej czekolady
3 jajka
200 g brązowego cukru
100 ml oleju
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
100 g mąki pszennej
½ łyżeczki sody oczyszczonej
½ łyżeczki proszku do pieczenia
50 g mielonych migdałów
250 g surowych buraków (startych na drobnych oczkach)
- Polewa
100 g gorzkiej czekolady
100 g cukru pudru
100 g kwaśnej śmietany
Przygotowanie
- Przygotowanie ciasta
- Czekoladę połam na kawałki i rozpuść w kąpieli wodnej, mieszając, aż będzie gładka. Odłóż do ostudzenia.
- Jajka ubij z cukrem i olejem do uzyskania kremowej, jasnej masy.
- Do masy jajecznej dodaj ekstrakt waniliowy, przesianą mąkę, sodę, proszek do pieczenia i mielone migdały. Wymieszaj delikatnie, żeby nie wybić powietrza.
- Starte buraki odciśnij z nadmiaru soku, a następnie dodaj do ciasta razem z ostudzoną roztopioną czekoladą. Dokładnie wymieszaj.
- Pieczenie
- Rozgrzej piekarnik do 180°C.
- Dno tortownicy (22 cm) wyłóż papierem do pieczenia. Przelej masę do formy.
- Piecz przez 50–60 minut — sprawdź patyczkiem, czy ciasto jest suche w środku. Jeśli wierzch zbyt mocno się rumieni, przykryj je folią aluminiową.
- Upieczone ciasto zostaw w formie na kilka minut, potem wyjmij i studź na kratce.
- Polewa
- Czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej i odłóż do ostudzenia.
- Zmiksuj ostudzoną czekoladę razem z cukrem i śmietaną na gładką masę.
- Rozsmaruj polewę na wierzchu i bokach całkowicie wystudzonego ciasta.
Uwagi dodatkowe
- Buraki odciśnij porządnie — nadmiar soku może sprawić, że ciasto będzie zbyt mokre w środku i nie wypiecze się równomiernie. Wystarczy chwila z ręką nad miską.
- Cukier puder zamiast kryształu — w polewie lepiej sprawdzi się cukier puder, bo łatwiej się łączy ze śmietaną i czekoladą bez grudek. Jeśli masz tylko kryształ, zmiksuj go nieco dłużej.
- Ciasto smakowite już bez polewy — jeśli zniknie ze stołu zanim zdążysz ją przygotować, to znak, że wszystko poszło dobrze.


oj , Kuba , Kuba ,ale kusisz tym smakowitym ciastem
Zazdraszaczam takiego pysznego ciasta :)) I ogromnie zaluje, ze nie zalapalam sie nawet na kawalek :))
Wygląda pysznie i ja oczywiście wiem, że takie jest ;)))
Zawsze mnie intrygują ciasta z dodatkiem warzyw. Cóż do tej pory miałam tylko okazję robić z marchewką. A jak smakuje z burakiem ?
czyli kolejnej osobie się pyszne upiekło. : )
z polewą, czy bez na pewno ciacho było wyśmienite!
Uwielbiam ciasta z warzywami, jadłam z marchewką, dynią, cukinią, ale z burakiem chyba jeszcze nie.
Chca cha, śmieję się z tej polewy, której nie było. :-)) Tak wyglądają na pyszne i na mocno czekoladowe.
Rewelacja! Miałam ogromną chrapkę na to ciasto, ale jakoś tak zeszło, że mi się go upiec nie udało. A szkoda!
Świetnie Ci wyszło! Prawda,że smakuje swietnie?:)
Pozdrawiam!
O, u mnie też nie było polewy;)
Super, że się przyłączyłeś do wspólnego pieczenia!
Będę czekać na rogaliki:)
Pozdrawiam serdecznie!
Urocze! Buraki tu mnie najbardziej interesują.Ale upiekę potem,kiedyś…
właśnie sobie przepis wydrukowałam :)
prawda,ze znika blyskawicznie??? i takie super mocno czekoladowe…..
Chyba je niedlugo ponownie upieke …
Pozdrawiam :)
Prawda, że niebiański w smaku i takie delikatne:)? ja polewę przygotowałam po prostu wszystko stapiając w garnuszku,ale akurat łasuchów nie było w domu, wiec zdążyłam…gdyby byli, pewnie stałoby się tak jak u Ciebie:) Pozdrawiam ciepło
więc niemal w ostatniej chwili pędzę zaraz bać się za pieczenie… i jeszcze rogaliki mam w planie :)
U mnie było tak samo, dobrze, że zdjęcie udało się zrobić:)
to nie zdążenie przygotowania polewy mówi samo za siebie. ciasto musiało byc jednym z tych szybkoznikających :-)