Zupa z młodych ziemniaków
Kartoflanka to zupa, która w Polsce nie potrzebuje przedstawienia. Ale ta wersja — zupa z młodych ziemniaków i świeżym szczypiorkiem — to już coś więcej niż klasyka. To taki moment w roku, kiedy na straganach pojawiają się pierwsze młode kartofle i człowiek wie, że wiosna naprawdę przyszła. Właśnie dlatego warto po nią sięgać — nie dlatego, że trzeba, ale dlatego, że chce się właśnie tej zupy i żadnej innej.
Przepis pochodzi z klasycznej Kuchni polskiej z lat 50. — jednej z tych książek, do których warto wracać, bo okazuje się, że wiele rzeczy zostało już dawno wymyślonych i nie ma sensu ich wymyślać od nowa. Pomysł na zagęszczenie zupy zmiksowanymi ziemniakami z marchewką i śmietaną ze żółtkiem to stara, dobra technika, która daje gęsty, aksamitny wywar bez żadnej mąki ani skrobi.
Bazą jest tutaj domowy bulion drobiowy — jeśli jeszcze nie masz swojego sprawdzonego sposobu na gotowanie bulionu, to dobry moment, żeby go wypracować. Całość gotuje się sprawnie, a efekt to gęsta, kremowa zupa z wyraźnym wiosennym akcentem szczypiorku. Jeśli lubisz takie klasyczne, rozgrzewające smaki, zajrzyj też do przepisu na zalewajkę albo zupę ziemniaczaną Julii Child — obie mają ten sam klimat domowego, solidnego gotowania.
Zupa z młodych ziemniaków
Rodzaj dania: ZupaKuchnia: PolskaTrudność: Łatwe4
porcje15
minut1
godzina300
kcalKremowa kartoflanka na bulionie drobiowym z młodymi ziemniakami i szczypiorkiem. Klasyczny przepis z polskiej kuchni — gęsta, sycąca i gotowa bez żadnych zagęszczaczy.
Składniki
750 g młodych ziemniaków
6 skrzydełek z kurczaka
1 włoszczyzna (marchew, pietruszka, seler, por)
400 ml śmietany 18%
2 żółtka
1 pęczek szczypiorku
sól i pieprz do smaku
Przygotowanie
- Bulion
- Ze skrzydełek, włoszczyzny i wody ugotuj bulion drobiowy — zajmie to ok. 45 minut. Możesz skorzystać z przepisu na bulion drobiowy.
- Gotowy bulion przecedź, marchewkę zachowaj — przyda się do zagęszczenia.
- Zupa
- Młode ziemniaki obierz (lub dokładnie wyszoruj, skórka jest jadalna) i pokrój w kostkę.
- Wrzuć do gorącego bulionu i gotuj ok. 15 minut, aż będą miękkie.
- Wyjmij mniej więcej połowę ugotowanych ziemniaków i marchewkę z bulionu.
- Zblenduj je na gładką pulpę.
- W osobnej misce wymieszaj śmietanę z żółtkami, a następnie połącz z pulpą ziemniaczaną.
- Wlej mieszaninę do zupy, delikatnie mieszając — nie doprowadzaj już do intensywnego wrzenia, żeby żółtka się nie ścięły.
- Dopraw solą i pieprzem do smaku.
- Podawaj posypaną drobno posiekanym szczypiorkiem.
Uwagi dodatkowe
- Żółtka nie mogą się ściąć — zanim dodasz mieszaninę śmietany z żółtkami do gorącej zupy, zahartuj ją: wlej najpierw kilka łyżek gorącego bulionu do miseczki ze śmietaną i dokładnie wymieszaj, a dopiero potem całość wlej do garnka. Dzięki temu żółtka nie zrobią klusek.
- Młode ziemniaki nie wymagają obierania — wystarczy je dokładnie wyszorować szczoteczką pod bieżącą wodą. Skórka jest cienka, jadalna i przy okazji zachowuje więcej składników odżywczych.


Świetny przepis! Wreszcie wyszła mi obłędna ziemniaczana dziękuję!
Super, cieszę się i pozdrawiam!
Bardzo smaczna innowacja :)
Dzięki za miłe słowa. Pozdrawiam!
Warto bylo odkopac „Kuchnie polska” dla tej zupy :)
Dokładnie tak! Dziś na podstawie Kuchni polskiej piekłem szarlotkę, która smakuje zupełnie inaczej niż te, które piekłem dotychczas…
O, jaka fajna ta zupka! NIgdy o takiej nie słyszałam,a wygląda smakowicie.
Pozdrowienia:)
Zapewniam Cię Majano, że nie tylko wygląda :-)
nie spotkałam się z taką zupa nigdy.
dziwne.. ale zapowiada się smacznie. taka polska, domowa ;]
Dokładnie, taki swojski smak. Pozdrawiam!
Ja się trochę boje młodych ziemniaków, pierwsze jem dopiero w czerwcu a stare są już tak niedobre, że praktycznie na obiad gotuję albo makaron albo ryż albo jakieś kluchy ale taka zupkę chętnie bym zjadła:) Wygląda cudnie:)
Pozdrawiam:)
Rany, szczerze mówiąc, to nie myślałem nigdy, żeby bać się ziemniaków – są takie malutkie i milutkie… :-) Ja w sumie też staram się kupować dopiero te „nasze”, ale jakoś się nie mogłem oprzeć. Pozdrawiam!
Zupy to my lubimy, oj lubimy:) na młode ziemniaki jeszcze poczekam, ale szczypior już wychyla nieśmiało swą zieloną fryzurkę spod ziemi:) pozdrawiam ciepło
Ja również pozdrawiam!