Wielkanoc na stole – co nie może zabraknąć na świątecznym śniadaniu
Wielkanoc to jedno z tych świąt, przy których stół mówi więcej niż słowa. Zanim jeszcze ktoś powie „smacznego”, wzrok już wędruje po półmiskach — tu biała kiełbasa, tam pasztet, jajka w różnych odsłonach, chrzan, który szczypie w nos z odległości metra. I gdzieś pośrodku tego wszystkiego — pisanki. Bo Wielkanoc bez pisanek to jak śniadanie bez jajek: niby możliwe, ale jednak czegoś brakuje.
W moim domu wielkanocny stół zawsze wyglądał podobnie: dużo, kolorowo i z lekką przesadą, która jest w pełni uzasadniona tym jednym razem w roku. Biała kiełbasa, dobry żurek albo barszcz biały, jajka faszerowane na kilka sposobów — i obowiązkowo chrzan, najlepiej domowy, bo ten ze słoiczka to tylko odległy krewny. Jeśli szukasz inspiracji na świąteczne danie, zajrzyj do przepisu na żurek albo sprawdź, jak zrobić jajka faszerowane pastą z suszonych pomidorów — to pozycja obowiązkowa na każdym wielkanocnym stole.
Wielkanoc to też dobry moment, żeby przypomnieć sobie przepisy, które przez resztę roku leżą zapomniane. Klasyczny pasztet ze śliwkami wraca w mojej kuchni właśnie przy tej okazji — i za każdym razem zastanawiam się, dlaczego nie robię go częściej. Może dlatego, że pewne rzeczy smakują lepiej, kiedy mają swój moment w roku.
A przy okazji — blog obchodził właśnie pierwsze urodziny. Zorientowałem się o tym z jednodniowym opóźnieniem, bez tortu i bez fanfar. Postanowiłem to nadrobić jak najszybciej, bo jubileusz bez ciasta to żaden jubileusz. Jakby ktoś miał ochotę na przepis urodzinowy — niebawem się pojawi.
Wesołych Świąt — niech stół się ugina, a świąteczna atmosfera trwa jak najdłużej.

Bea, tort będzie – obiecuję :-)
Spencer, dzięki. Mam nadzieję, że zapał do prowadzenia bloga mnie nie opuści, bo dziś to naprawdę świetna zabawa.
Asieja, czuj się zaproszona na kawałek :-)
Viridianka, jajka do efekt naszych sobotnioporankowych zajęć plastycznych :-) Cieszę się, że Ci się podobają. Pozdrawiam!
Krokodyl, niestety tego czasu ciągle brakuje Oby było go więcej…
Szarka, dzięki i pozdrawiam!!!!
Paula, a kurczak to dzieło Mojej Piękniejszej i (jak się okazuje) Zdolniejszej Połówki :-) Pozdrawiam!
najbardziej podoba mi się ten kurczak :) mam nadzieję, że tegoroczne święta również u Ciebie były pyszne :)
Dołączam się z życzeniami świąteczno urodzinowymi, kolejnych udanych wypieków oraz potraw.
Nie głupio. :-) Kto z nas nie był zabiegany. :-))Życzenia dla Ciebie i dla bloga. ;-))))
wszystkiego dobrego Kuba! piękna sprawa z tymi jajkami, super pokolorowane :)
pozdrawiam już dzisiaj nie z Domu a z Widzewa ;))
strasznie fajne te kolorowe jajka!
będę czekac na tort!
I ja ślę życzenia..taż podwójne.. Wszystkiego najlepszego!!! Gotuj i serwuj nam tu swoje smakołyki kolejne lata;))
W takim razie podwojne zyczenia swiatcezno-urodzinowe :) A tort 'blogowy' musisz koniecznie zrobic! Co to za urodziny bez tortu? ;)
Pozdrawiam serdecznie i zycze kolejnych owocnych rocznic :)