Zupa grzybowa wigilijna w białym talerzu z łazankami i paseczkami grzybów

Wigilijna zupa grzybowa

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

W wielu polskich domach Wigilia zaczyna się właśnie od niej — zupy grzybowej z łazankami. Głęboka, leśna, z tym charakterystycznym zapachem suszonych grzybów, który czuć już od progu kuchni. U mnie tak było od zawsze i szczerze mówiąc, trudno mi wyobrazić sobie wigilijny stół bez tej zupy. Zupa grzybowa wigilijna to danie, które nie znosi pośpiechu — dobre grzyby, długie moczenie i spokojne gotowanie robią całą robotę. Jeśli planujesz świąteczne gotowanie z wyprzedzeniem, zajrzyj też na barszcz czerwony i wigilijna zupę migdałową — razem tworzą klasyczne trio wigilijnych zup.

Podaję ją z łazankami, choć równie dobrze sprawdzi się z domowym makaronem lub po prostu z kromką dobrego chleba. Przepis jest banalnie prosty, a efekt — naprawdę głęboki.

Wigilijna zupa grzybowa

Rodzaj dania: ZupaKuchnia: PolskaTrudność: Łatwe
Porcje

4

porcje
Czas przygotowania

10

minut
Czas gotowania

40

minut
Kalorie

100

kcal

Zupa z suszonych grzybów, delikatnie zakwaszona octem winnym. Klasyczna wigilijna zupa grzybowa z łazankami.

Składniki

  • 50 g suszonych grzybów (np. podgrzybki)

  • 1 marchewka

  • 1 cebula

  • ½ selera korzeniowego

  • 1 pietruszka (korzeń)

  • 2 łyżki oliwy z oliwek

  • 1 liść laurowy

  • 1 łyżka octu winnego (lub sok z cytryny)

  • 2 l wody

  • sól i pieprz do smaku

  • makaron łazanki do podania

Przygotowanie

  • Zalej grzyby 2 litrami zimnej wody i odstaw na co najmniej godzinę do namoczenia.
  • Obierz warzywa i pokrój je w kostkę, a następnie krótko przesmaż na oliwie, aż lekko zmiękną.
  • Zagotuj grzyby razem z wodą, w której się moczyły — nie wylewaj jej, bo to ona daje zupie smak.
  • Gdy zupa zacznie wrzeć, dodaj przesmażone warzywa wraz z oliwą i liść laurowy.
  • Gotuj na małym ogniu ok. 30 minut, aż grzyby będą miękkie.
  • Przecedź zupę przez sito, by uzyskać klarowny wywar — warzywa możesz odłożyć lub wyrzucić.
  • Ugotowane grzyby pokrój w paseczki i wrzuć z powrotem do zupy.
  • Dopraw solą, pieprzem i łyżką octu winnego lub soku z cytryny.
  • Podawaj z ugotowanymi łazankami lub innym makaronem.

Uwagi dodatkowe

  • Nie wylewaj wody po moczeniu. To ona zawiera większość aromatu — dobrze jest ją jedynie delikatnie przecedzić przez gazę lub sitko, żeby pozbyć się ewentualnego piasku.
  • Im dłużej moczysz, tym lepiej. Godzina to minimum, ale zostawienie grzybów na noc w lodówce da znacznie głębszy smak wywaru.
  • Ocet to nie przypadek. Łyżka octu winnego na końcu gotowania wyostrza smak zupy i podkreśla leśny aromat grzybów — nie pomijaj tego kroku.
  • Łazanki gotuj osobno. Jeśli wrzucisz makaron bezpośrednio do zupy, wchłonie cały wywar i zupa straci klarowność. Gotuj łazanki w osolonej wodzie i dokładaj do talerza tuż przed podaniem.

Podobne wpisy

7 komentarzy

  1. Panno Malwinno, znam zupę grzybową z fasolą i pulpecikami mięsnymi – takową podają w jednej łódzkiej knajpce – jest bardzo smaczna :-)

  2. Majano, ja też nie jestem wielkim miłośnikiem zupy grzybowej (i grzybów w ogóle), ale na święta wszelkie animozje idą w niepamięć. Częstuj się śmiało!

    Ewo, o kapuśniaku wigilijnym nigdy nie słyszałem! Czy możesz podzielić się przepisem?

    Eve, no widzisz – "co kraj, to obyczaj". U mnie grzybowa koniecznie jest z łazankami. Mama sama je przygotowuje, a czasem zamiast klasycznych kwadracików znajdujemy w talerzach choinki i gwiazdki :-)

    Asiejo, ja tak samo doczekać się nie mogę. Uwielbiam Wigilię!

  3. Kuba, u mnie też w Wigilię gości zupa grzybowa. My jednak jadamy ją samą, z makaronem byłaby bardziej sycąca, a na stole tyle pyszności, które trzeba spróbować :)

    Mam ochotę wypróbować Twoją wersję, bo się do mnie tak uśmiecha, że nie sposób się jej oprzeć :)

    pozdrawiam przedświątecznie!

  4. U mnie na Wigilii zawsze pojawia się barszcz czerwony z uszkami lub kapuśniak z fasolą i olejem lnianym. A grzybowej chętnie bym spróbowała :)

  5. U mnie nigdy nie ma grzybowej na święta,bo zapewne sama bym ją musiała zjadać. ;) Częstuję się zatem u Ciebie:)
    Miłego dnia:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *