|

The Dorsz – British Fish & Chips

76908_497754920263326_18788912_n[1]

Dwa tygodnie temu, zachęceni artykułem w Gazecie Wyborczej, postanowiliśmy odwiedzić nowo otwartą knajpę w stylu angielskich fish&chips – The Dorsz. Mieści się ona w lokalu po (o ile mnie pamięć nie myli) greckiej tawernie Akropol.

534556_458753457496806_1321984311_n[1]

Wystrój wnętrza raczej ascetyczny, choć widać, że właściciele dopiero je urządzają. Na ścianach prezentują się grafiki z Międzynarodowego Festiwalu Komiksu, który odbywa się jesienią w położonym nieopodal Łódzkim Domu Kultury. Generalnie bez zarzutu. Dużym atutem jest otwarta kuchnia, w której uwija się właściciel – widać, że jest czysto. Nad kuchnią wiszą porządne okapy, które sprawiają, że zapach smażonego oleju nie drażni nosa i nie zostaje na ubraniu.

292321_421178034587682_577947206_n[1]

Menu proste i czytelne – do wyboru dwa rodzaje dorsza i miruna, nuggetsy, krewetki, kiełbasa, frytki i surówka. Napoje standardowo zabezpiecza koncern Coca-Cola. Piwa niestety jeszcze nie było, ale zostałem poinformowany, że w kwietniu już powinno się pojawić w ofercie.

426977_337795256259294_1764379659_n[1]

Zamówiliśmy po jednym dorszu z rodzaju, frytki i krewetki. Na zamówienie nie przyszło nam długo czekać, bo zaledwie kilka minut. Całe jedzenie było bardzo smaczne – ciasto w jakim smażona jest ryba jest bardzo delikatne i cienkie, a same filety świeże i konkretne. Krewetki również okazały się być bardzo ok, podobnie jak serwowany z nimi dip (choć tu szału nie ma). Rewelacyjne były frytki – nie jakieś cieknie mrożonki, tylko solidne, ręcznie (jak sądzę po nieregularnych kształtach) krojone kawały ziemniaka. Bardzo smaczne!

486250_491435760895242_560809015_n[1]

Jedyny minus, to fakt, że pani, która nas obsługiwała ewidentnie nie umiała nam powiedzieć czym różni się dorsz atlantycki od plamiaka. Jak słyszę słowo „podobno” to mnie trzęsie – menu jest na tyle proste, że łatwo chyba coś się na jego temat dowiedzieć. Na plus obsługi zaliczam ogólne nastawienie do klienta i szybkość obsługi.

314199_464316446940507_1592117900_n[1]

Podsumowując, oceniam ten lokal bardzo wysoko – proste menu, świeże składniki, dobry pomysł (nie kolejny kebab). Polecam miłośnikom smażonych ryb.

Zdjęcia pochodzą z facebookowego profilu restauracji.

jedzenie 5/5
wystrój 3/5
obsługa 3/5
jakość / ceny 5/5

data odwiedzin: 03.04.2012

The Dorsz – British Fish & Chips
Łódź, ul. Traugutta 9
profil na Facebok’u

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *