O mnie

Kuba Pichci powstał w 2009 roku z bardzo prozaicznego powodu – papierowe zapiski z przepisami ciągle gdzieś mi znikały. Pomyślałem, że blog będzie lepszym zeszytem. Nie myliłem się.

„Z męskiego punktu widzenia” nie wzięło się stąd, że gotuję jakoś specjalnie po męsku – nie ma tu ani grama „czarnego layoutu” ani pretensji do bycia kulinarnym macho. Po prostu w 2009 roku facetów piszących o gotowaniu w polskim internecie było dosłownie kilku, więc to hasło samo się narzuciło. Wystarczyło pisać naturalnie – z własnej perspektywy, bez udawania kogoś innego.

Gotuję jako amator i tak zostanie. Lubię przepisy które polegają na zasadzie „pokrój, połącz, wstaw do piekarnika i zapomnij” – nie znajdziesz tu dań wymagających sześciu godzin przy kuchence ani czegoś, co wymaga specjalistycznego sprzętu. Proste składniki, konkretny efekt, mało stresu.

Blog przez lata obrósł w kilkaset przepisów i znowu sobie wisi w sieci – tak jak lubię.