
Naleśniki należą do grupy moich „smaków dzieciństwa” – zawsze mi smakowały, smakują i myślę, że będą smakować. Ilekroć mam okazję zawitać do naleśnikarni to bez wahania wstępuję. Zaczęło się w nadmorskiej Kuźnicy, gdzie była (a może nadal jest) restauracja Fata Morgana. Od tego czasu jestem stałym bywalcem knajpek serwujących les crepes. Ostatnio miałem okazję odwiedzić taki przybytek na poznańskim rynku, gdzie w mgnieniu oka pochłonęliśmy naleśnika z farszem szpinakowo-fetowo-czosnkowym oraz słodkiego z jagodami i bitą śmietaną. Powiem tylko tyle, że zdjęcia nie oddają w pełni ich smaku…
Naleśniki ze szpinakiem i serem feta
Patent na ciasto naleśnikowe zna chyba każdy, więc nie będę go przytaczał. Na jedną porcję potrzebne są 2 lub 3 placki.
Składniki:
500 g szpinaku
3 ząbki czosnku
200 g sera feta
sól i pieprz
oliwa
pół łyżeczki cukru
Przygotowanie:
Szpinak umyć, wyrzucić brzydkie części, odciąć grube łodygi a liście osuszyć. Obrać czosnek i zgnieść nożem. Na patelni rozgrzać kilka łyżek oliwy, wrzucić czosnek i smażyć pół minuty. Wrzucić posiekany szpinak i smażyć całość półtorej minuty często potrząsając patelnią.
Podgrzać przygotowane wcześniej naleśniki i nałożyć farsz szpinakowy. Na szpinak poukładać kawałki sera feta.
Całość na bardzo małym ogniu podgrzać pod przykryciem na patelni około 10 minut.





Katalog Blogów