Header image
Po wielkanocnych mazurkach, babkach i innych tradycyjnych słodkościach czas na małą zmianę. Postanowiłem przyłączyć się do Weekendowej Cukierni #2 i podjąć wyzwanie przygotowania orzechowej rolady z bitą śmietaną i czekoladą. Z pozoru może się ona wydawać skomplikowana, jest jednak bardzo prosta i niezwykle smaczna. Oto przepis:
Bezowo-orzechowa rolada z czekoladą i bita śmietaną

Składniki:

  • 200g gorzkiej czekolady (75%), połamanej na małe kawałki użyłem gorzkiej czekolady Wedla
  • 110g łuskanych orzechów laskowych
  • 4 duże białka
  • 225g złotego drobnego cukru użyłem drobnego białego cukru
  • 570ml śmietanki kremówki lub double cream użyłem kremówki
  • 1 łyżka cukru waniliowego
  • olej do posmarowania blachy
  • blacha o wymiarach 25x 35cm i 2cm głębokości moja blacha była nieco większa
  • blacha do prażenia orzechów

Przygotowanie:

Na początek należy rozgrzać piec do 190C. Blachę na roladę posmarować delikatnie olejem i wyłożyć papierem tak, aby z każdej strony wystawało jeszcze 2,5cm.
Na inna blachę wysypać orzechy i wsunąć do gorącego pieca na najwyższa półkę. Prażyć ok. 8 minut. Wyjąć, wystudzić, po czym zmielić (tu trzeba uważać, aby proces ten nie trwał zbyt długo gdyż orzechy mogą puścić olej). W dużej, czystej misce ubić białka na „soft peaks” (wyjęta trzepaczka pozostawi po sobie wzniesienia z czubkami, które mają lekko zawijać się w dół) i stopniowo dodawać cukier ciągle ubijając. Następnie, pomagając sobie metalową łyżką, należy ciętymi ruchami wmieszać do masy bezowej zmielone orzechy laskowe, a potem rozprowadzić masę w przygotowanej blaszce. Piec na środkowej półce ok. 20 minut. Wyjąć z pieca, wystudzić w blaszce. Przygotować kolejny arkusz papieru, odrobinę większy od powierzchni ciasta. Wyłożyć na niego wystudzoną roladę i delikatnie oderwać papier na której się ciasto piekło.
Do rondla wlać wodę i zagotować, zmniejszyć ogień, a na garnku ustawić miskę tak, aby nie dotykała powierzchni wody. Do miski wsypać kawałki czekolady i czekać, aż się rozpuszczą, wystudzić. W tym czasie ubić śmietanę, dodając pod koniec cukier waniliowy i podzielić ja na dwie części w dwóch rożnych miskach. Do jednej miski dodać rozpuszczoną, wystudzoną czekoladę, rezerwując 4 łyżki do dekoracji. Wymieszać szybko lecz delikatnie. Powstały mus rozsmarować na bezowym cieście, zostawiając 1cm margines z każdej strony. Na mus czekoladowy wyłożyć białą bita śmietanę, również rozsmarować.
Tak przygotowane ciasto ułożyć dłuższym bokiem do siebie i pomagając sobie papierem zwinąć ciasto w rulon. Przy zwijaniu ciasto może popękać, nie należny się tym jednak przejmować – jak mówi autorka przepisu „jest to całkiem normalne”.
Ułożyć roladę złączeniem na spodzie i wierzch polać zarezerwowaną czekoladą. Przełożyć całość na podłużny talerz i schłodzić w lodowce. Wyjąc 15 minut przed podaniem. Smacznego!

Wśród wytrawnych dań, na naszym świątecznym stole pojawiają się też i te słodkie, za którymi szczególnie przepadają najmłodsi. Zwykle są to tradycyjne smakołyki, takie jak makiełki lub kutia. Ale dlaczego nie mogłaby to być poniższa sałatka, która dzięki połączeniu orzechów, rodzynek i miodu zyskuje bardzo bożonarodzeniowy charakter. W tym roku właśnie tym pragnę uraczyć gości.

Zapraszam do zapoznania się z innymi świątecznymi przepisami, które znajdziecie TUTAJ.

Sałatka z orzechów włoskich, miodu i kukurydzy
Składniki:
- puszka kukurydzy
- szklanka łuskanych orzechów włoskich
- garść rodzynek
- łyżka miodu (może być więcej, to zależy od naszego gustu)
- pół łyżeczki przyprawy do piernika (opcjonalnie)

Przygotowane:
Rodzynki zalewamy wodą i odstawiamy na godzinę lub dwie by się namoczyły.
Kukurydzę płuczemy i odcedzamy.
Orzechy bardzo drobno siekamy. Można zastosować inny patent i wsypać je do woreczka, a następnie zmiażdżyć wałkiem do ciasta.
Powyższe składniki mieszamy razem w naczyniu (możemy dodać przyprawę do piernika, dzięki czemu zyskamy korzenny aromat) i dodajemy miód, który ma być spoiwem.
Smacznego!

Muffiny jabłkowe

Kuba opublikował ten przepis w kategorii ciasta i desery | muffiny | przepisy | słodkie - (Skomentowano 6 razy)

Co można napisać, kiedy tysiące ludzi w miejscowościach oddalonych o godzinę czy dwie drogi ode mnie walczy z falą powodziową? Ja jakoś nie potrafię i dlatego dzisiejszy wpis będzie bez zbędnych słów. Po prostu: muffiny jabłkowe – może komuś poprawią humor.

Przy okazji mam mały apel – jeśli macie to szczęście, że woda do Was nie dotarła, pomóżcie jakoś tym, którzy tego szczęścia nie mieli. Możecie wspomóc ich na różne sposoby – podarowując koce, ubrania, meble, sprzęt agd lub po prostu przekazując pieniądze. Numery kont znajdziecie na stronach organizacji zajmujących się pomocą (np. Podarnik). Dary przekazujcie przez PCK lub Caritas. Dziękuję w imieniu Potrzebujących.

Przepis na muffiny jabłkowe

Składniki

12 muffinek:
- 1 szklanka mąki pszennej białej
- 1 szklanka mąki pszennej razowej (mogą być 2 szklanki mąki zwykłej, ale nie będzie tak zdrowo)
- 1/2 szklanki cukru
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1/2 łyżeczki kardamonu
- 1/2 łyżeczki zmielonego czarnego pieprzu
- szczypta soli
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1 szklanka mleka
- 3 łyżki oleju roślinnego
- 1 jajko
- 3 średnie jabłka, pokrojone w kostkę

Posypka:
- 1 garść łuskanych orzechów włoskich
- kilka łyżek cukru

Przygotowanie:

Postępujemy jak to zwykle w przypadku muf finek: w jednej misce mieszamy mokre, w drugiej suche składniki. Następnie mieszamy jedne z drugimi i nakładamy do foremek.
Orzechy można drobno posiekać nożem i wymieszać z cukrem, ja jednak wrzuciłem je wraz z cukrem do miksera i zmiksowałem krótko, tak, że powstała słodko-orzechowa posypka.
Niezależnie od tego, jak postąpimy z orzechami, posypujemy nimi wierzch muffinek i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st. C. Pieczemy ok. 20-25 minut.
Smacznego!

No i przyszła jesień a z nią jej przyjaciółka – grypa. I mnie odwiedziła i niestety zmusiła do pójścia na kilka dni zwolnienia. Nie mam za bardzo siły ani ochoty gotować, brakuje mi smaku, co skutecznie zniechęca.
Wczoraj jednak się przemogłem i zrobiłem dość proste jedzonko, które bardzo nam zasmakowało. Przepis na placki gryczane znalazłem w książce „Przemytnicy marchewki, groszku i soczewicy” rodziny Szaciłłów. Książkę tą dostałem kilka dni temu i znalazłem bardzo dużo ciekawych przepisów, które z pewnością nie raz zagoszczą tak ma moim realnym jak i wirtualnym-blogowym stole.
Poniższa receptura nie jest wierną kopią oryginały, gdyż nie miałem mąki groszkowej (użyłem zwykłej, pszennej), nasion słonecznika (zastąpiłem je orzechami pini) i asafetydy (użyłem po prostu cebuli i czosnku).

Składniki na placki:
100g kaszy gryczanej
6 średnich pieczarek
Garść orzechów włoskich
Garść orzechów pini
¾ szklanki mąki
½ szklanki wody
sól

Przygotowanie placków:
Kaszę gotujemy w podwójnej porcji wody (czyli w 400ml na 100g kaszy) z dodatkiem soli, a pod koniec gotowania dodajemy posikane drobno pieczarki i orzechy. Całość mieszamy i odstawiamy do częściowego ostygnięcia.
Z mąki i wody robimy ciasto, które konsystencją przypominać ma ciasto naleśnikowe.
Do ciasta dodajemy kaszę i mieszamy.
Placki smażymy na oleju około 2 minuty z każdej strony.

Składniki na sos:
10 średnich pieczarek
1 cebula
1 ząbek czosnku
¾ szklanki mleka
200g śmietany
Sól i pieprz
Oliwa z oliwek

Przygotowane sosu:
Cebulę i czosnek siekamy i szklimy na oliwie. Dodajemy drobno posiekane pieczarki i dusimy ok. 5 minut. Następnie dolewamy mleko i dusimy dalsze 10 minut. Na koniec zestawiamy z gazu dodajemy śmietanę. Całość doprawiamy zgodnie z uznaniem i polewamy usmażone placki.
Smacznego!

Ostatniego dnia lutego postanowiłem przyłączyć się do Weekendowej Cukierni, której gospodynią jest Olciaky. Z trzech zaproponowanych smakołyków zdecydowałem się na upieczenia czekoladowego, bezmącznego brownie z truskawkami. Zgodnie z moimi oczekiwaniami i przypuszczeniami ciasto okazało się rewelacyjne. Mocno czekoladowe – w sam raz do niedzielnej kawy.

Przepis na czekoladowe, bezmączne brownie z truskawkami

Składniki:

- 35 g kakao
- 80 ml gorącej wody
- 150 g gorzkiej czekolady, roztopionej
- 150 g masła, roztopionego
- 230 g ciemnego brązowego cukru (zmniejszyłem ilość do 200 g – było i tak bardzo słodkie)
- 100 g zmielonych orzechów laskowych
- 4 jajka
- 100 g truskawek (użyłem mrożonych, a ilość zwiększyłem do ok. 175 g)

Dodatkowo:
- 1 łyżka kakao, do dekoracji (ja posypałem cukrem pudrem)

Przygotowanie:

Kakao wymieszać z gorącą wodą do gładkości. Wlać do niego roztopioną czekoladę, masło, wsypać cukier, orzechy i dodać żółtka. Zmiksować. Dodać truskawki.
Białka ubić na sztywną pianę. Delikatnie połączyć z czekoladowym ciastem.
Blaszkę o boku 19 – 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać do niej czekoladową miksturę. Piec w temperaturze 180ºC przez 60 – 70 minut. Przestudzić 15 minut w blaszce, wyjąć na talerz, do góry spodem, zerwać ostrożnie papier. Oprószyć kakao (cukrem pudrem), pokroić na kwadraty.
Z przepisu wychodzi 1 nieduża blaszka – 9 sycących porcji.

Smacznego!

Niedzielna siesta Larosława :-)
stat4u Katalog Blogów