Header image

W tygodniu, szykując się do pracy nie poświęcam śniadaniu wystarczającej dozy uwagi. Oczywiście, nie mogę powiedzieć, że jem byle co, ale brak czasu uniemożliwia mi przygotowanie choćby jajecznicy. Dlatego tak bardzo lubię weekendowe i świąteczne śniadania, kiedy to mogę spokojnie zapomnieć o istnieniu zegarka i zająć się przygotowaniem posiłku, który wprawi mnie w rewelacyjny nastrój od samego świtu.

Jajko po benedyktyńsku

Składniki:
Świeże jajko
Ocet z białego wina
Kiełki
Pieczywo tostowe

Przygotowanie:
Zagotowujemy w garnku wodę i dodajemy do niej dwie łyżki octu winnego. Jajko wbijamy do szklanki, delikatnie, aby się żółtko nie rozlało. Czas na przygotowanie grzanki.
Teraz mieszamy energicznie wodę w garnku, aby powstał wir, w środek którego wlewamy jajko ze szklanki (oczywiście wcześniej przestajemy mieszać). Gotujemy do chwili ścięcia (około 2 minuty), delikatnie wyjmujemy łyżką cedzakową i kładziemy na wcześniej przygotowanej grzance.
Dekorujemy odrobiną kiełków (czy może kiełek raczej) i podajemy.
Smacznego!

Całkiem niedawno wpadł mi w ręce ciekawy poradnik „Eko sztuczki”, który jak się łatwo domyślić dotyczy ekologicznego stylu życia. Wielu osobom ekolodzy kojarzą się z ekstremalnymi typami, którzy przywiązują się do drzew, polewają farbami kobiety w futrach lub uwalniają myszy z laboratoriów, a to sprawia, że gdy słyszą słowo „ekologia”, uciekają gdzie pieprz rośnie. I właśnie do takich osób skierowana jest ta książeczka (czy plik PDF wypada nazywać książeczką?), która w sposób atrakcyjny i przystępny tłumaczy DLACZEGO, a przede wszystkim JAK żyć w zgodzie z naturą. Okazuje się, że stosowanie tych porad przynosi korzyść nie tylko środowisku, ale i domowemu budżetowi. Znajdziemy tam szereg porad dotyczących sprzątania, prania, a także robienia zakupów, przechowywania żywności i gotowania.
Co znaczy gotowanie w duchu ekologii? To nie tylko kupowanie produktów ze znaczkiem BIO, gdzie często znaczną część ceny stanowi właśnie ta naklejka. To rozsądne wykorzystywanie energii oraz optymalne planowanie posiłków, tak aby nie marnować żywności.
Ja co jakiś czas przygotowuję zapiekankę-śmieciówkę, do której wykorzystuje wszystko, co akurat wpada mi w ręce, a czego termin spożycia minął (nie bójmy się groszku konserwowego, którego termin zdatności minął tydzień temu – prawdopodobnie nie ulegniemy śmiertelnemu zatruciu) lub mija lada chwila. Do tego trochę czerstwego chleba, mleko, jajko i już! Główna zaleta jest taka, że możemy skomponować ją dokładnie według własnego gustu – może być na ostro, na słono lub na słodko – jak kto lubi, i co kto ma w lodówce.

Zapiekanka-śmieciówka

Składniki:
- kilka grubych kromek czerstwego pieczywa
- szklanka mleka
- 1 jajko
- dowolne składniki, które akurat mamy (ja do powyższej zapiekanki użyłem puszki groszku, 3 parówek, kilku plastrów szynki pokrojonych w kawałki, zeszklonej cebuli, garści startego żółtego sera) 

Przygotowanie:
Chleb kroimy w dość grubą kostkę i wysmarowanego masłem naczynia żaroodpornego. Do tego samego naczynia wkładamy resztę składników oprócz jajka i mleka.
Jajko mieszamy z mlekiem, doprawiamy do smaku i zalewamy składniki w naczyniu żaroodpornym. Całość delikatnie mieszamy.
Pieczemy około 30 minut w temperaturze 175 st.C, aż masa się zetnie i nieco zarumieni.
Smacznego!

A wspomniany poradnik, znajdziecie TUTAJ.

Oto przepis na szybkie, nieskomplikowane i bardzo pożywne danie. Doskonałe dla osób prowadzących aktywny tryb życia – makaron, tuńczyk i jajko – podstawy sportowej diety. Oczywiście piszę w wielkim uproszczeniu, bo jadłospis sportowca powinien być znacznie bardziej złożony ale to naprawdę doskonałe danie po treningu, którego przygotowanie zajmuje dosłownie 5-10 minut (o ile mamy już ugotowany makaron).

Przepis na Szybki makaron z tuńczykiem i jajkiem

Przygotowanie: 10 min
Czas całkowity: 20 min
Ilość porcji: 2

Składniki:

- 1 puszka tuńczyka (w sosie własnym lub oleju)
- 1 papryczka chili
- 1 średnia cebula
- oliwa (jeśli tuńczyk jest w sosie własnym)
- 250 g ugotowanego makaronu (np. spaghetti)
- 2 jajka
- 1 garść startego żółtego sera
- 1 garść posiekanego szczypiorku

Przygotowanie:

Na patelni rozgrzewamy olej z puszki tuńczyka lub oliwę. Dodajemy posiekaną papryczkę, cebulę i rybę. Gdy cebula się zeszkli dodajemy makaron i krótko smażymy często mieszając.

Gdy kluski porządnie się rozgrzeją, rozsuwamy je na boki i wbijamy w środek jajko. Całość posypujemy serem i podgrzewamy do ścięcia się białka.
Podajmy posypane posiekanym szczypiorkiem.

Smacznego!

Hamburger

Kuba opublikował ten przepis w kategorii dania główne | grill | mięsne | przepisy - (Skomentowano 10 razy)

Wielkanoc już za nami i po niemal całym tygodniu objadania się świątecznymi smakołykami czas najwyższy przestawić się na coś zwykłego. Ale dlaczego mielibyśmy kotleta po raz kolejny zjeść z ziemniakami i surówką? A może tak przygotować hamburgera? Do ich przygotowania użyłem piekarnika, ale zbliża się sezon na grilla i nic nie stoi na przeszkodzie by składniki wrzucić na ruszt.

W poniższym daniu zamiast zwykłego sosu pomidorowego (ewentualnie ketchupu) użyłem pasty z suszonych pomidorów, na którą przepis znajdziecie tutaj.

Przepis na hamburgery

Przygotowanie: 20 min.
Czas całkowity: 30 min.
Liczba porcji: 4

Składniki:

  • 500 g wołowiny
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżka musztardy
  • 1 jajko
  • Gałka muszkatołowa
  • Sproszkowana chili
  • 4 łyżki pasty z suszonych pomidorów
  • 4 bułki
  • 1 duży pomidor
  • 1 czerwona cebula
  • 4 liście sałaty

Przygotowanie:

Wołowinę przepuszczamy przez maszynkę do mięsa o dużych oczkach. Można ją także ręcznie posiekać. Dodajemy startą na tarce cebulę i posiekany czosnek. Mięso doprawiamy gałką, chili i pieprzem. Dodajemy jajko i mieszamy do uzyskania jednolitej masy.

Formujemy 4 kotlety i układamy je na papierze do pieczenia.

Piekarnik z blachą wewnątrz rozgrzewamy do 200 st. C. Gdy osiągnie temperaturę, na blachę przenosimy papier z kotletami. Pieczemy około 10 minut przekładając na drugą stronę w połowie pieczenia.

Bułki przekrawamy na pół i wkładamy do piekarnika w połowie pieczenia kotletów.

Wyjmujemy blachę w kotletami i bułkami. Na pieczywo nakładamy pastę z pomidorów, następnie liść sałaty, plaster pomidora i krążki cebuli.

Smacznego!

Staram się, by święta nie były jedynie festiwalem tradycyjnych, klasycznych dań, które od wielu lat umilają nam ten czas. Dlatego zawsze przemycam jakieś nowości, które urozmaicają klasyczny repertuar świąteczny.
Czemu piernik mamy jadać tylko, jako ciasto lub ciasteczka? Dlaczego nie miałyby to być muffiny, które uwielbiam? Przepis na poniższe znalazłem na blogu Moje wypieki.

Zapraszam do zapoznania się z innymi świątecznymi przepisami, które znajdziecie TUTAJ.

Muffiny piernikowe
Składniki na 12 muffinek:
- 1,5 szklanki mąki pszennej zwykłej
- 0,5 szklanki mąki pszennej razowej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 0,5 szklanki cukru
- 1 łyżka przyprawy do piernika (można samemu zmieszać i zmielić goździki, pieprz, cynamon)
- 50 ml oleju
- 0,5 szklanki mleka
- 0,5 szklanki maślanki
- 0,5 szklanki miodu
- 1 jajko
- 100 g czekolady (mlecznej lub gorzkiej)
- 1 średnie jabłko

Przygotowanie:
Klasycznie, jak to w muffinkach, w jednej misce mieszamy składniki suche – mąkę, proszek do pieczenia, sodę, cukier i przyprawę.
W drugiej mieszamy mokre: mleko, maślankę, olej, miód i jajko.
Zawartość obu misek łączymy ze sobą, na końcu dodając posiekaną czekoladę i starte na dużych oczkach jabłko.
Nakładamy ciasto do foremek i pieczemy około 25 minut w temperaturze 190 st. C.
Smacznego!

stat4u Katalog Blogów