Kilkanaście dni temu do moich drzwi zapukał kurier z olbrzymią paczką. No mojej twarzy od razu zakwitła radość mieszana z ciekawością. Szybko złapałem za nóż i zabrałem się za odkrywanie tego, co czekało wewnątrz.
Po przebrnięciu przez kolejne warstwy tektury zabezpieczającej oczom mym ukazały się oczekiwane i planowane od wielu miesięcy gliniane garnki rzymskie (firmę pominę, aby nie zostać posądzonym o ukrytą reklamę), których posiadaczem właśnie się stałem. W skład zestawu wchodzi mały garnek z pokrywką Modern oraz dwie formy do pieczenia chleba (i nie tylko) – prostokątna i okrągła.
O co chodzi z tymi garnkami? Ich główną zaletą jest fakt, że wykonane są z gliny, która absorbuje w swoich porach wodę, którą następnie oddają w procesie pieczenia. Dzięki temu potrawy pozostają soczyste, nawet po długim pieczeniu. Nie tracą smaku, walorów odżywczych, a do ich przygotowania nie używa się kropli tłuszczu – pieką się w sosie własnym. A co z chlebem? Tu również pomocna jest woda zawarta w porach naczynia. Uwalniana pod wpływem temperatury para sprawia, że chlebek ładnie się wypieka i otoczony jest chrupiącą skórką.
Ważne jest, aby pamiętać o kilku zasadach, których przestrzeganie gwarantuje (tak przynajmniej twierdzi producent) wieloletnią niezawodność i wysoką jakość:
-Garnek rzymski należy przed użyciem namoczyć przez 15 minut, aby pory odpowiednio nasiąknęły. Podobno wystarczy nalać wody do ich wnętrza, ja je zalewam całe, topiąc w zlewie lub misce. Pamiętajcie, że namoczyć trzeba też pokrywkę.
-Druga ważna zasada, to to, aby wstawiać naczynie do zimnego piekarnika, w przeciwnym razie może pęknąć w wyniku czegoś w rodzaju szoku termicznego.
-Z tego samego powodu nie można dolewać do rozgrzanego naczynia zimnego płynu.
-Przechowywać je należy w taki sposób, aby możliwa była cyrkulacja powietrza wewnątrz naczynia. Nie powinno się przechowywać go zamkniętego pokrywką, gdyż wilgoś zawarta w porach może spowodować powstanie pleśni.
Ja przyznaje, że już pierwsze efekty mnie zachwyciły. Pierwszym daniem, które przygotowałem w tym garnku były roladki drobiowe w warzywach, które nigdy wcześniej nie smakowały mi tak bardzo jak te właśnie.
Warto sobie sprawić takie naczynie, ja jestem bardzo zadowolony.
Roladki drobiowe z garnka rzymskiego
Składniki na 6 roladek:
Jedna podwójna pierś z kurczaka
6 plasterków boczku
2 ogórki konserwowe pokrojone w podłużne ćwiartki
Musztarda Dijon
Warzywa – ja użyłem mieszanki warzyw mrożonych, w skład której weszły marchewki, por, kukurydza, fasola czerwona, fasolka szparagowa
4 ząbki czosnku
Sól
Pieprz
Wykałaczki
[Listonic]
Przygotowanie:
Pierś kurczaka myjemy i osuszamy. Delikatnie filetujemy, tak aby wyszłu możliwie najcieńsze płaty (mnie z jednej podwójnej piersi udało się uzyskać sześć filetów).
Solimy mięso i przystępujemy do zwijania roladek. Kładziemy plaster boczku, na nim kawałek kurczaka, który smarujemy musztardą, doprawiamy świeżo mielonym pieprzem i układamy kawałek ogórka. Zwijamy i spinamy wykałaczką lub dwoma. Podobnie postępujemy z resztą kurczaka.
Naczynie gliniane moczymy wcześniej 15 minut, następnie wycieramy i na dno wysypujemy połowę warzyw. Na niej układamy roladki, między które wciskamy ząbki czosnku. Zasypujemy resztą warzyw, przykrywamy pokrywką i wstawiamy do zimnego piekarnika.
Ustawiamy temperaturę 150st.C i pieczemy naszą potrawę ok. 90-100 minut.
Doskonale smakuje z dzikim ryżem.
Smacznego!