Header image

Robiąc zakupy świąteczne, zupełnie bez uzasadnienia kupiłem także ananasa, który stał taki smutny i zapomniany na kuchennym blacie. Ominęły go sałatki śledziowe, desery i inne pyszności. Szkoda mi się go zrobiło i postanowiłem go nieco rozgrzać. Konkretnie, rozgrzać na grillowej patelni, którą otrzymałem od Oleju Kujawskiego za wzięcie udziału w akcji Gotujemy po Polsku!

Składniki:
Świeży ananas (pewnie może być też taki z puszki, trzeba tylko porządnie odsączyć)
100g brązowego cukru
Sok wyciśnięty z dwóch pomarańczy
3 łyżki rumu
Łyżka masła

Przygotowanie:
Ananasa obieramy, wycinamy twardy środek i kroimy w kawałki.
Nacieramy je cukrem brązowym.
Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju bezwonnego i układamy ananasa. Grillujemy około 20 minut przekładając co jakiś czas na drugą stronę.
W tym czasie przygotowujemy sos. Na drugiej patelni rozpuszczamy masło, dodajemy sok pomarańczowy, rum i resztę cukru, która została po nacieraniu ananasa. Trzymamy na małym ogniu, około 15 minut, aż się mocno zredukuje.
Ugrillowanego ananasa przekładamy na talerze i polewamy sosem.
Podajemy z lodami.
Smacznego!

Dziś miałem w domu tzw. obiad rodzinny – jako, że jestem nieco chory ominęło mnie gotowanie dań głównych, za to wykazałem się piekąc muffiny. Ostatnio posługiwałem się foremką silikonową i byłem bardzo z niej zadowolony, jednak moja szanowna Rodzicielka delikatnie zasugerowała, że mógłbym oddać jej tą foremkę gdyż pożyczyłem ją tylko „na chwilę”. Udałem się więc do sklepu i kupiłem foremkę blaszaną, pokrytą jak sądzę teflonem. W komplecie było jeszcze 60 papilotek. Nowy nabytek zdał egzamin i za silikonem nie tęsknię.
A przygotowałem muffiny z kawałkami czekolady, rodzynkami i kandyzowanym ananasem.

Składniki na 24 muffiny:
• 300 g mąki pszennej typ 480
• 200 g mąki pełnoziarnistej
• 2 łyżeczki proszku do pieczenia
• 180 g cukru
• 200 g gorzkiej czekolady
• rodzynki i ananas kandyzowany (nie wiem ile użyłem – tyle ile mi się sypnęło)
• 4 jajka
• 500 ml mleka
• 12 łyżek oleju (użyłem oleju z pestek winogron)

Przygotowanie jest bajecznie proste – wymieszałem w jednej misce składniki suche a w drugiej mokre. Połączyłem obie mikstury i nałożyłem do papilotek w foremce.

Piekłem natomiast w temperaturze 200 st.C około 25 minut.

Oto efekt:

Od kiedy zasmakowałem grillowanego ananasa, korciło mnie aby wykorzystać go w innej, niż deser, formie. Przeglądając blog Olive and flour trafiłem na przepis na sałatkę, która spełniała moje oczekiwania. Nieco zmodyfikowałem oryginalny przepis, gdyż Mico potraktował ananasa sosem Worcestershire, którego niestety nie posiadam.
Sama sałatka jest niezwykle smaczna i świetnie wprowadza w wiosenny nastrój. Warto ją sobie przygotować w oczekiwaniu na permanentne stopienie się śniegów.

Sałatka z rukoli z mango i grillowanym ananasem 
Składniki:
- opakowanie rukoli (niestety nie zwróciłem uwagi, jaka była jego waga)
- puszka ananasa w pasterkach (może być, a nawet być powinien świeży, ale takowego nie posiadałem)
- dojrzałe mango
- średni pomidor
- 100 ml oleju roślinnego
- olej sezamowy
- sos sojowy
- suszone zioła: rozmaryn, bazylia, tymianek
- zmielone ziarna kolendry
- curry
- oliwa z oliwek
- sok z połowy cytryny
- sól
- pieprz

[Listonic]

Przygotowanie:
Na początku przygotowujemy marynatę do ananasa. W miseczce mieszamy olej roślinny, po łyżce oleju sezamowego i sosu sojowego, dodajemy po łyżce ziół, kolendry i curry. Obtaczamy w niej krążki ananasa i wrzucamy na rozgrzanego grilla (ja akurat użyłem patelni grillowej), smażąc po dwie minuty z każdej strony. Odkładamy na ręcznik papierowy, aby odsączyć nadmiar tłuszczu.
Obieramy mango i kroimy w kostkę. Z pomidora usuwamy miąższ z pestkami i kroimy go również w kostkę. Rukolę myjemy, osuszamy i wrzucamy do miski. Krążki ananasa kroimy w ćwiartki i wraz z mango i pomidorem wrzucamy do rukoli.
W miseczce przygotowujemy dressing. Do soku z cytryny dodajemy kilka łyżek oliwy, łyżkę sosu sojowego, doprawiamy pieprzem i solą. Energicznie mieszamy i polewamy nim sałatkę. Całość mieszamy.
Smacznego!

Poncz karnawałowy

Kuba opublikował ten przepis w kategorii napoje | przepisy - (Skomentowano 7 razy)

Ok, może to nie powinienem publikować tego przepisu w akcji przekaskowej, ale bez watpienia przyda się na karnawałowej imprezie. Z pewnością jest to świetna propozycja dla osób, które nie przepadają za typowymi drinkami. Jest delikatny w smaku, a owoce doskonale kamuflują alkohol. Ale uwaga – jest bardzo zdradliwy – szybko uderza do głowy wprowadzając w szampański, karnawałowy nastrój.

składniki:
puszka brzoskwiń
puszka ananasów
pół cytryny
200 ml rumu białego
100 ml wódki
750 ml (butelka) wina musującego
lód

przygotowanie:
Brzoskwinie i krążki ananasa kroimy w ćwiartki i wrzucamy do misy, w której podamy poncz. Dodajemy syrop z puszek, sok z cytryny, rum i wódkę. Wrzucamy kilkanaście kostek lodu i wstawiamy całość do lodówki na przynajmniej godzinę, aby wszystko się przegryzło.
Przed podaniem dolewamy butelkę wina musującego i dodajemy resztę lodu.
Smacznego!

stat4u Katalog Blogów