Header image

Nie odzywałem się cały ubiegły tydzień – przyznaję, że otaczająca mnie z każdej strony atmosfera nie sprzyjała tak gotowaniu jak i pisaniu o nim. Potrzebowałem też kilku dni, żeby odetchnąć, gdyż ostatnio moje życie wirtualne zaczęło dominować nad tym realnym.  Z tym życiem wirtualnym jest jak z biurkiem – muszę co jakiś czas zrobić w nim porządek, bo w przeciwnym wypadku chaos zaczyna przechodzić z monitora na mnie.

Dziś o północy skończyła się żałoba ogłoszona po katastrofie prezydenckiego tupolewa. Napisano i powiedziano już wiele słów – mądrzejszych i głupszych i nie mam zamiaru dokładać swoich trzech groszy. Napiszę tylko krótko: szkoda ludzi, którzy znajdowali się na pokładzie i mam nadzieję, że odnaleźli spokój, o który tak ciężko za życia… I tyle.

Wraz z końcem żałoby wracają na mój blog kolory. Na dobry początek zieleń – kolor wiosny i nadzieji (paradoksalnie w średniowieczu kojarzył się z katastrofami).

Zielone naleśniki z soczewicą i ziemniakamiSkładniki:
- 1 jajko
- szklanka mleka
- 1/2 szklanki wody gazowanej
- 200 g szpinaku mrożonego rozdrobnionego
- pełna szklanka mąki
- szczypta soli

- 4 ugotowane w mundurkach ziemniaki
- pół szklanki soczewicy
- pół papryki
- pomidor
- średnia cebula (posiekana i zeszklona)
- pół łyżeczki sproszkowanej ostrej papryki
- pół łyżeczki curry
- pieprz
- szczypta soli

[Listonic]

Przygotowanie:
Na początek robimy ciasto na naleśniki. Łączymy jajko z mlekiem, mąką, szczyptą soli i rozmrożonym szpinakiem. Gdy składniki się połączą dodajemy wodę gazowaną i delikatnie mieszamy.
Smażymy jak zwykłe naleśniki na lekko natłuszczonej patelni.

W tym czasie przygotowujemy farsz. Soczewicę gotujemy w szklance wody (to znaczy gotujemy w garnku, do którego wlewamy szklankę wody – taka uwaga, żeby ktoś nie postawił szklanki na gaz).
Ugotowane ziemniaki obieramy i rozgniatamy widelcem wraz z soczewicą.
Dodajemy pokrojone w drobną kostkę warzywa i cebulę. Doprawiamy papryką, curry, solą i pieprzem. Mieszamy.
Farsz nakładamy do naleśników i robimy z nimi co dusza zapragnie – rolujemy, składamy jak kopertę lub w ćwiartki.
Smacznego!

Postanowiłem ostatnio wprowadzić do naszego jedzonka nieco orientalnych akcentów, które urozmaicą tradycyjną europejską kuchnię, którą tak bardzo lubię. Na początek pragnę zaprezentować ziemniaki po bombajsku, na które przepis zapożyczyłem od Jamiego Oliviera. Mam nadzieję, że ziemniaki po bombajsku mają więcej wspólnego z Bombajem niż ryba po Grecku z Helladą lub klasyczna fasolka z Bretonią :-)
Tak przyrządzone ziemniaki są bardzo aromatyczne i wbrew oczekiwaniom wielu osób wcale nie pikantne.
Przyznaję, że słabo znam kuchnię indyjską, ale z olbrzymią chęcią zagłębię się w tenże temat i już wkrótce zaprezentuję kolejne przepisy z tamtych stron.



Składniki:
Kilka dużych ziemniaków
2 cm kawałek imbiru
1 łyżeczka ziaren kolendry
1 łyżeczka kminu rzymskiego
1 łyżeczka garam masala
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka chili w proszku
sól
olej do smażenia

Przygotowanie:

Obrane i umyte ziemniaki pokroić do dość grubą kostkę (ósemki) i lekko ugotować, ale tak aby nie zmiękły.
Nasiona kminu i kolendry utrzeć w moździerzu i wymieszać z pozostałymi przyprawami.
Imbir obrać i zetrzeć na drobnej tarce.
Na patelni rozgrzać olej (tyle, aby cienka warstwa pokryła dno) i wrzucić ziemniaki oraz przyprawy i dokładnie wymieszać. Dodać imbir.
Smażyć do czasu aż ziemniaki otoczone będą chrupiącą, złotą skórką. Doprawić solą.
Zalecane jest aby podawać je ciepłe, posypane natką kolendry. Ja posypałem posiekaną natką pietruszki.
Smacznego!

Zimowa zupa z kiszonych ogórków

Kuba opublikował ten przepis w kategorii przepisy | zupy - (Skomentowano 12 razy)

Dlaczego zimowa? Bo jej letnia wersja, jest lekka i rześka, natomiast zimowa powinna być gęsta, pożywna, taka, że jedna jej łyżka od razu stawia na nogi. Gdy wracam przemarznięty z dworu (Krakusy wracają z pola…) marzę tylko o miseczce takiej zupy.
Może Was kusić, by użyć kostki rosołowej, ale jeśli zupa ma być pożywna to koniecznie musi być na kurczaku – taki bulion jest niezastąpiony na przeziębienie.

Zimowa zupa z kiszonych ogórków
Składniki:
- 4-6 kiszonych ogórków
- 200-400 ml wody z kiszenia
- 4 skrzydełka kurczaka
- 2 marchewki
- 1 pietruszka
- 1 por
- 1 cebula
- 1 szklanka ryżu
- 2 liście laurowe
- ziele angielskie
- pieprz czarny ziarnisty

Przygotowanie:
Zaczynamy od przygotowania bulionu. Skrzydełka myjemy i wkładamy do garnka. Włoszczyznę obieramy, myjemy i dodajemy do skrzydełek razem z liśćmi laurowymi, kilkoma ziarnami pieprzu i ziela angielskiego. Zalewamy wodą do przykrycia i doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień i gotujemy na wolnym ogniu 30 minut.
W międzyczasie ścieramy ogórki na tarce. Można je wcześniej obrać ze skóry, choć nam ona nie przeszkadza.
W osobnym garnku gotujemy ryż. Szklankę ziarna zalewamy dwoma szklankami wody i gotujemy na wolnym ogniu. Teoretycznie można ugotować go w zupie, ale jest ona i tak gęsta, a ryż zaabsorbowałby jeszcze więcej płynu.
Z bulionu wyjmujemy przyprawy i skrzydełka, które obieramy z kości, a mięso z powrotem wkładamy do garnka. Całość miksujemy blenderem. Dodajemy starte ogórki i dodajemy porcjami wodę z kiszenia. Sprawdzamy smak, czy zupa nie jest zbyt kwaśna i słona, jeśli nie, dodajemy jeszcze soku.
Ponownie doprowadzamy do wrzenia i dodajemy ryż.
Smacznego!

Zupa cebulowa wg. Jamiego Oliviera

Kuba opublikował ten przepis w kategorii przepisy | zupy - (Skomentowano 12 razy)

Przepis ten wpadł mi w oko jak tylko zacząłem przeglądać „Moje obiady” Jamiego Oliviera. Już kilka razy się przymierzałem do przyrządzenia tej zupy, ale zawsze coś stawało mi na drodze. Dziś jednak w końcu się udało, i bardzo się z tego cieszę, bo zupka jest przepyszna. W sam raz na zimowy obiadek, wszak organizm domaga się witaminy C, której cebula jest bogatym źródłem!
Składniki wiernie cytuję za autorem, dodając swoje uwagi, sam opis przygotowania jest mieszanką literackiej twórczości mojej i Jamiego.


Zupa cebulowa wg. Jamiego Oliviera

Przygotowanie: 15 min
Czas całkowity: 1 godz. 30 min
Ilość porcji: 4-6

Składniki:

- 1,2 kg cebuli (najlepiej różne rodzaje – zwykłą, czosnkową, czerwoną)
- garść suszonego rozmarynu
- 6 ząbków czosnku obranych i pokrojonych w cienkie plasterki
- 1200 ml bulionu
- 1 liść laurowy
- 6-8 łyżek oliwy
- 4 łyżki masła
- 1 bagietka lub ciabatta
- 120 g żółtego sera, który łatwo się topi

Przygotowanie:

W garnku rozgrzewamy oliwę i smażymy na niej przez chwilę cebulę i czosnek. Następnie dodajemy masło, liść laurowy i rozmaryn. Przykrywamy i na małym ogniu dusimy 50 minut. Im dłużej poddusimy, tym lepiej, należy jednak zwrócić uwagę, aby cebula się nie zarumieniła. Dzięki temu będzie ona słodsza. Na ostatnie 20 minut zdejmujemy pokrywkę.
Dolewamy bulion, doprowadzamy do wrzenia, następnie zmniejszamy ogień i całość gotujemy 15 minut.
Doprawiamy solą i pieprzem, a gdy uznamy, że zupa jest już gotowa, wówczas przelewamy do miseczek, w których będziemy serwować zupę i ustawiamy na blasze do pieczenia.

Wcześniej musimy przygotować grzanki z pieczywa. Układamy je na wierzchu zupy i obficie posypujemy serem.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do maksymalnej temperatury, do czasu gdy ser się stopi.
Smacznego! 

Zupa czosnkowa

Kuba opublikował ten przepis w kategorii przepisy | zupy - (Skomentowano 11 razy)

Zupełnie nie spodziewałem się, że zupa czosnkowa będzie tak smakowała. Oczekiwałem czegoś w rodzaju sosu czosnkowego do pizzy na ciepło, ale czekała mnie niezwykle miła niespodzianka. Obawy co do czosnkowego oddechu okazały się zupełnie (tak mi się przynajmniej wydaje) niesłuszne :-) To świetny sposób na zimowy katar!

Przepis na zupę czosnkową

Składniki:

1 l bulionu
10 ząbków czosnku
150 sera topionego
1 szklanka tartego żółtego sera
marchewka z gotowania bulionu (opcjonalnie)
łyżka masła
grzanki

Przygotowanie:

Czosnek drobno siekamy i dusimy (lekko przesmażamy) w maśle kilka minut.
Gotowy bulion doprowadzamy do wrzenia, po czym dodajemy czosnek i pokrojony w kawałki ser topiony. Całość dokładnie mieszamy i gotujemy na wolnym ogniu około 30 minut.
Można dodać startą na grubych oczkach ugotowaną marchewkę.
Przed nałożeniem dodajemy żółty ser tak by ten lekko się rozpuścił.
Podajemy posypaną szczypiorkiem lub natką pietruszki z grzankami.
Smacznego!

stat4u Katalog Blogów